„Izrael stanie się bankiem dla Katalonii” (?) – „Niech żyje Izrael, niech żyje Katalonia!” |polecam!

forumemjot

 „Wobec świata, który zmienia się – Izrael musi stać się potęgą. Nie tylko potęgą regionalną,   ale w pewnych dziedzinach   –  potęgą światową.   Nikt   nie zawiera sojuszy ze słabymi”.

„Niech żyje Izrael, niech żyje Katalonia!”

„Nie ma żadnej przyszłości przed państwem dwunarodowościowym. Żadna federacja, czy konfederacja, żadna autonomia, czy kantony: dwunarodowość umarła…”

„Izrael stanie się bankiem dla Katalonii” (?)

Czy Katalonia jako państwo (a zatem nie będąc członkiem UE) straciłaby dostęp do Europejskiego Banku Centralnego w związku ze swym długiem publicznym?

Santiago Vidal /https://es.wikipedia.org/wiki/Santiago_Vidal

„Mamy rozwiązanie dla tego problemu, a jest nim inne państwo wypłacalne. — Izrael i Niemcy posłużą nam chwilowo za bank” 

– w ten sposób 24 listopada 2014, w wywiadzie dla Jerusalem Post  wypowiedział się Santiago Vidal, sędzia z Barcelony.

 CATALAN INDEPENDENCE ADVOCATE LOOKS TO ISRAEL, GERMANY FOR FUNDING / http://www.jpost.com/International/Catalan-Independence-advocate-look s-to-Israel-Germany-for-funding-382680

View original post 1 434 słowa więcej

Odpowiedź na atak Leszka Żebrowskiego

Spory o historię i współczesność

Mój artykuł „Brygada Świętokrzyska. Hitlerowscy kolaboranci na sztandarach prawicy” („Przegląd” nr 40/2017; na moim blogu pt. „Taniec na linie, nad przepaścią”) wywołał reakcję Leszka Żebrowskiego – prawicowego publicysty, który od wielu lat zajmuje się gloryfikacją NSZ. Reakcji tej nie można nazwać polemiką. Jest to agresywny atak i w związku z tym nie powinienem na to odpowiadać. Odpowiem jednak, ponieważ język i filozofia tego publicysty nie są przypadkiem odosobnionym. Stanowią standard dla salonu IV RP i dlatego warto je przybliżyć. 5 października na swoim profilu na Facebooku Żebrowski zamieścił bardzo długi i siermiężny tekst pt. „Historyk Bohdan Piętka histerycznie w piętkę goni. Jak elementarna nieznajomość historii czyni pożytecznego (lub, jak kto woli – szkodliwego) idiotę”.

W tekście tym żmudnie wyliczył przykłady mojej nieznajomości historii, a raczej przykłady mijania się przeze mnie z interpretacją historii właściwą dla jego środowiska politycznego. Nazwał mnie pieszczotliwie „członkiem”, a mój artykuł „wypracowaniem” oraz stwierdził, że wolę…

View original post 2 546 słów więcej