Izrael blokuje badania historyczne na temat swoich zbrodni

Szef izraelskich archiwów państwowych, odchodzący na emeryturę Yaakov Lazovik, ujawnił w centrolewicowym „Ha’aretz”, że państwo żydowskie z premedytacją uniemożliwia badania historyczne na temat ciemnych kart swej historii, blokując dostęp do archiwów. „To niegodne państwa demokratycznego” – powiedział Lazovik. „Większość zawartości archiwów państwowych została zamknięta i nigdy nie zostanie udostępniona” – powiedział Lazovik. Zwrócił uwagę na […]

via Izrael blokuje badania historyczne na temat swoich zbrodni — Wolna Palestyna

Reklamy

„Setki tysięcy Polaków”

Spory o historię i współczesność

Zdaniem biskupa Tadeusza Pieronka – który wystąpił w programie „Tak jest” Moniki Olejnik na antenie TVN24 – w „pogromy Żydów” podczas okupacji niemieckiej były zaangażowane „setki tysięcy Polaków”, a „Polacy, poszczególni ludzie, nie zdali egzaminu”. Jako przykład podał volksdeutschów, którzy „chcieli lepiej przeżyć okupację, a przy okazji zarobić”[1].

Niewiele ten biskup wie o volksdeutschach. Większość z nich pochodziła z Górnego Śląska i Pomorza (w czasie okupacji Okręg Gdańsk-Prusy Zachodnie), a tam na Volkslistę wpisywano przymusowo (to były ziemie wcielone do Rzeszy). Komu taki przymus nie odpowiadał, to czekał go obóz koncentracyjny (niemiecki, bynajmniej przecież nie „polski”). W najlepszym wypadku – natychmiastowe wysiedlenie do Generalnego Gubernatorstwa. Poza tym na Górnym Śląsku Volkslistę podpisywali nawet byli powstańcy śląscy, żeby ocalić życie, co nie znaczy, że automatycznie podejmowali kolaborację. Bo wielu z nich działało w konspiracji. Aby chronić Ślązaków przed więzieniem lub obozem koncentracyjnym rząd gen. Władysława Sikorskiego wydał dyrektywę, w…

View original post 1 431 słów więcej