Wielka szachownica, brydż, europejski poker i gry w durnia i wojny oraz Polska jako pionek kolejnych graczy…

blog polski

.

Słowianie razem

.

Niezwykle ciekawy tekst Konrada Rękasa przedrukowało WPS. Publikuję go w całości.
.

****************************************

.
Regres Polski – od chrześcijaństwa do Unii Europejskiej

fatima-e1456679596618O tym jak istotną rolę dla bytu narodu i państwa ogrywa rzetelna wiedza budująca polityczną świadomość i dojrzały, mądry patriotyzm.

View original post 3 926 słów więcej

Bilans wojny domowej w Polsce 1944-47

Historia zapomniana i mniej znana

pogrzeb zabitych żołnierzy KBW w Nowym Targu 1946 1 Pogrzeb zabitych żołnierzy KBW w Nowym Targu 1946, to. AIPN

Obecnie szacuje się, że w wojnie domowej w latach 1944-47 uczestniczyło po obu stronach około 450 tys. ludzi.

Według ostatnio publikowanych danych, w 1945 r. w lesie pozostawało 13-17 tys. osób, rok później ok. 8,6-8,8 tys., po amnestii zaś, w latach 1947-1950 działalność prowadziło do 1,8 tys. Po 1950 r. walkę z bronią w ręku kontynuowało 250-400 ludzi, tworząc dwu-, trzyosobowe oddziały.

W latach wojny domowej 1944-47 z rąk powojennego podziemia antykomunistycznego zginęło 4018 milicjantów, 495 ormowców, 1616 funkcjonariuszy UB oraz 3729 żołnierzy Wojska Polskiego, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Wojsk Ochrony Pogranicza.

Ofiar wśród cywilów było niewiele mniej: 5143 osoby, w w tym 2655 rolników i 691 gospodyń domowych oraz 187 dzieci do lat 14. Łącznie ok. 15 tys. osób.

Zginęło też 1980 żołnierzy Armii Czerwonej, głównie powracający z wojny do kraju.

Ocenia się, że zabitych zostało 7672 „leśnych” …

View original post 76 słów więcej

Papiestwo i narodziny nienawiści polsko-rosyjskiej

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

precz-z-jahwizmemNienawiść polsko-rosyjską, roznieconą przez  katolicki Rzym i podtrzymywaną współcześnie przez Watykan, dzisiaj rozpalają w nas pełniący obowiązki Polaków Żydzi. Ich klasyczną metodą szczucia nas na Rosjan jest np. oskarżanie naszych wschodnich sąsiadów o zbrodnie żydo-bolszewickie. Nawet za Katyń mają nas Rosjanie przepraszać – choć Polaków w Katyniu mordowali Żydzi.

View original post 4 126 słów więcej

„Wyklęci” mało święci

„Wyklęci” mało święci

Motas/Śmiech: „Sowiecka okupacja” i bazy NATO

pelikany

Nasz sprzeciw wobec rządów PiS-u wynika nie tylko z niezgody na bieżące działania tej partii, które cechuje z jednej strony doktrynalna antyrosyjskość (na pograniczu aberracji umysłowej), z drugiej zaś ukrainofilia, faryzejska religijność oraz utrwalanie głębokich podziałów wspólnoty narodowej, ale również ze sprzeciwu wobec jakobińsko-insurekcyjnych źródeł tej partii. Znajdują one współcześnie swój wyraz w hołdowaniu ideologii amerykańskiego neokonserwatyzmu. Za szczególnie groźne uważamy działania zmierzające do ustanowienia na terytorium Polski stałych baz NATO. W obecnym świecie, w którym NATO stanowi czynnik katalizujący konflikty, będąc używanym przez Stany Zjednoczone do realizacji idei jedynego hegemona światowego, w świecie który potrzebuje nowej konstrukcji globalnego układu militarno-obronnego, uczynienie z Polski – w praktyce na stałe – państwa frontowego, przyczółka przeciwko Rosji, musi spotkać się ze zdecydowanym sprzeciwem środowisk narodowych.

Także w żadnym wypadku nie można poprzeć tzw. polityki historycznej PiS. Jest ona w całości oparta na powstańczo-romantycznej tradycji odrzucanej przez klasyczny polski ruch narodowy. Nie chodzi w tym wypadku jedynie o kształtowanie błędnej wizji historii, ale także o kreowanie wyłącznie czarnego obrazu tzw. Polski Ludowej – co stoi w jawnej sprzeczności z przychylnymi ocenami pozytywów tego okresu, zarówno ze strony poważnych środowisk narodowych z okresu powojennego (np. „Horyzonty” – Jędrzej Giertych, Witold Olszewski, Tadeusz Borowicz i inni), jak i wybitnych narodowców żyjących na emigracji, jak Marian Seyda, czy Jerzy Zdziechowski – aż po nazywanie całego okresu 1944-89 okupacją sowiecką, co prowadzi do zakwestionowania nie tylko formalno-prawnego i terytorialnego statusu tamtego państwa, ale i państwa w którym obecnie żyjemy. Dopóki hasłem „okupacji sowieckiej” szermowali publicyści nurtu prawicowo-niepodległościowego, można to było traktować z przymrużeniem oka, jako wykwit fanatyzmu nie liczącego się z rzeczywistością. Jeżeli słowa o „okupacyjnym sowieckim reżimie totalitarnym” istniejącym w 1976 r., wypowiada publicznie minister obrony narodowej („Do Rzeczy” nr 2/2016), należy jak najpoważniej zadać pytanie o oficjalny stosunek formacji PiS-owskiej do obecnego kształtu terytorialnego RP, czy w ogóle o stosunek do umów międzynarodowych zawartych przez 45 lat przez ową „sowiecką okupację”.

Pogląd o rzekomej możliwości pozytywnego oddziaływania na PiS od zewnątrz przez środowiska narodowe również uważamy za nieuprawniony, o czym świadczy chociażby niepowodzenie wcześniejszych tego typu inicjatyw (z których najpoważniejszą podjął Bogusław Kowalski), ale również mgławicowość środowisk narodowych, co z góry wyklucza jakąkolwiek możliwość skutecznego wywierania presji. Nie musimy wystawiać weksli in blanco, popierajmy to, co słuszne i potrzebne dla Polski, z całą pewnością nie jest jednak dziś Polsce potrzebna recydywa rządów sanacji. Podsumowując, uważamy że wspieranie przez środowiska narodowe obecnego rządu jest przejawem niezrozumienia istoty politycznej filozofii ruchu wszechpolskiego, względnie złej woli lub mylnej kalkulacji politycznej.”

Maciej Motas

Adam Śmiech

/fragment artykułu „Myśl narodowa to nie odruchy psa Pawłowa. Ad vocem Zbigniewowi Lipińskiemu”/